BOGUMIŁ I BARBARA
Na początku narrator przedstawia dzieje rodziny Niechciców. Żyli oni blisko z rodziną, w swoim środowisku we dworze we wsi, nie wychylając się poza nie. Dziadek Bogumiła Niechciaca, Maciej zaczął łamać tę tradycję, zapraszając do siebie i utrzymując kontakty z uczonymi, artystami, profesorami – ze środowiskiem artystyczno - naukowym. W skutek złych decyzji utracił on część majątku, przekazując synowi Michałowi mocno okrojone Jarosty. Michał odziedziczył też po nim niespokojne usposobienie. Ożenił się z nowicjuszką dominikanek – Florentyną Klicką.
Michał i Florentyna byli rodzicami Bogumiła Niechcica. Był on ich najmłodszym i jedynym pozostałym przy życiu dzieckiem. Razem z ojcem brał udział w powstaniu styczniowym. Po klęsce powstania Jarosty zostały skonfiskowane, zaś ojciec zesłany na Syberię. Pani Florentyna podążyła za mężem, Bogumiła oddano pod opiekę krewnym. Po jakimś czasie chłopak od nich uciekł i ślad po nim zaginął. Pani Florentyna po powrocie do kraju zamieszkała i zaczęła pracować w majątku Krępa, opiekując się bratem, Klemensem Klickim. Któregoś dnia z tułaczki powrócił Bogumił.
Barbara, przyszła żona Bogumiła, pochodziła z rodziny Ostrzeńskich. Jej dziadek, podobnie jak dziad Bogumiła, stracił majątek rodziny. Jeden z jego synów, Adam Ostrzeński ożenił się z panną posiadającą dwa folwarki – Jadwigą Jaraczewską. Ojciec Jadwigi wydał ją za młodego Ostrzeńskiego z gniewu, że zakochała się w guwernerze mieszczańskiego i niemieckiego pochodzenia. Jadwiga nie była szczęśliwa w małżeństwie, mąż porzucił ją dla innych kobiet.
Barbara była ich najmłodszym dzieckiem. Gdy miała pięć lat, ojciec zginął zabity piorunem. Owdowiała matka przeprowadziła się do Kalińca. Rodzeństwo Barbary, gdy dorosło, zaczęło udzielać lekcji i wspierać nieco finansowo matkę, choć rodzina i tak żyła w ubóstwie.
Rozdział 1
W domu pani Ostrzańskiej zrobiło się wesoło. Przychodzili przyjaciele Daniela i Teresy, studenci, na wspólne czytanie książek, śpiewy i tańce. Barbara Ostrzańska brała udział w tych spotkaniach. Zasmakowała w tych rozrywkach, zwłaszcza że wśród gości znajdował się Józef Toliboski, młody prawnik, który bardzo jej się podobał, a sam także wydawał się być nią zainteresowany. Po paru latach spotkań i zabaw Daniel i Teresa pozaręczali się.
Barbara bała się, że gdy wyjadą z domu, skończą się wesołe spotkania z przyjaciółmi. Spotkania jednak dalej trwały. Niedługo rozeszła się wiadomość, że Józef Taliboski żeni się z bogatą, ale brzydką panną Narecką. Barbara, by zapomnieć o swym zawodzie miłosnym, wyjechała do Warszawy, gdzie uczyła się krawiectwa. Wakacje oraz ferie spędzała na Litwie u Ładów, rodziny szwagra, gdzie na jednym z przyjęć poznała Bogumiła Niechcica.
Rozdział 2
Gdy Barbara poznała Bogumiła, miała 25 lat. Bogumił był 36-letnim mężczyzną. Przy pierwszym kontakcie nie wywarł na niej dobrego wrażenia. Gdy latem znów przyjechała do Ładów, Bogumił często tam bywał. Barbara także zaczęła patrzeć na niego przychylniej, zwłaszcza, gdy dowiedziała się, że brał udział w powstaniu. Mężczyzna jednak nie chciał o tym opowiadać.
Któregoś dnia odbywało się przyjęcie u sekretarza sądu. Byli na nim dwaj oficerowi rosyjscy. Ich widok denerwował Barbarę, a wkrótce zobaczyła, jak podpity Bogumił opowiadał im historie z powstania. Od tej pory nie potrafiła już patrzyć życzliwie na Bogumiła. Przeszkadzał jej jego brak wykształcenia, obycia. Wydawało jej się, że w mieście, wśród znajomych musiałaby się za niego wstydzić.
W dniu wyjazdu Barbary, Bogumił oświadczył jej się. Barbara, nie mając czasu na zastanowienie ani na wyjaśnienia, obiecała, że da mu odpowiedź za jakiś czas.
Rozdział 3
W taki sposób Barbara i Bogumił zostali narzeczonymi. Jednak panna Ostrzeńska nie była pewna swych uczuć. Wkrótce jednak dano na zapowiedzi, a Barbara pojechała z Bogumiłem w odwiedziny do jego matki. Chciała zrobić na niej jak najlepsze wrażenie. Pojechali do Krępy. Barbara, patrząc na warunki, w jakich żyła mama Bogumiła, pomyślała, że nie może jednak zostać jego żoną. Gdy jednak Bogumił pokazał jej ich przyszłe mieszkanie, mały, schludny domek, zaczęła przychylniej patrzyć na to miejsce. Jednak po powrocie do Warszawy znów poczuła, że nic nie zastąpi jej miasta. Bała się jednak wycofać ze ślubu.
Tuż przed ślubem Barbara otrzymała wiadomość, że Teresa z Mężem i Julian nie przyjadą na ślub, co bardzo ja przygnębiło. Jednak wkrótce przybył Bogumił z Ładami, poszli do kawiarni i teatru, i jej nastrój znacznie się poprawił. Barbara zauważyła, że kobiety w teatrze uśmiechają się do Bogumiła, a że on sam, elegancko ubrany, wygląda naprawdę przystojnie.
W dniu ślubu Bogumił otrzymał wiadomość o śmierci matki. Nie zakłóciła ona jednak ceremonii. Dopiero po ślubie poinformował o tym żonę i od razu wyruszyli do Krępy na pogrzeb.
Rozdział 4
Niechcicowie nie otrzymali od razu domku, w którym mieli zamieszkać i musieli tymczasowo osiedlić się w mieszkaniu po matce – „szkaradnej dziurze”, jak nazwała je Barbara. Razem z nimi mieszkali ogrodnik i służąca Ludwika. Bardzo pomagali na początku niedoświadczonej w obowiązkach gospodyni Barbarze.
Niechcicowa miała dużo wolnego czasu, przy pomocy służącej Bylisi szybko uwijała się z obowiązkami. Dużo czasu spędzała więc z wujem Bogumiła – Klemensem Klickim. W czasie powstania został on zraniony kozacką piką, co sprawiło, że doznał pomieszania zmysłów. Nie rozpoznawał ludzi, mieszały mu się zdarzenia i czas. Często wydawało mu się, że jest ścigany przez Rosjan i uciekał do lasu. Barbara troskliwie się nim opiekowała. Często wydawał jej się, że spodziewa się dziecka i bała się, że będzie ono obciążone chorobą psychiczną, zwłaszcza, że po jej stronie też był ktoś obłąkany.
Barbara często odwiedzała też Nebelskich. Byli oni ubogimi ludźmi, ale chlubili się swym szlacheckim pochodzeniem.
Któregoś jesiennego, chłodnego dnia wuj Klemens, mimo czujności wszystkich, uciekł do lasu. Znaleziono go słabego i zziębniętego, trzy tygodnie później zmarł.
Rozdział 5
Po śmierci wuja Klemensa pani Barbarze jeszcze przybyło wolnego czasu. Odwiedzała teraz Zenobię Ładzinę, z którą szyła i rozmawiała o książkach. W niedziele jeździli z Bogumiłem w gości albo przyjmowali ich u siebie. Często jeździli na obiady do Hipolita Niechcica. Jego żona, Urszula była niezwykle gospodarna i potrafiła wykonać doskonale wszystkie obowiązki gospodyni domowej. Była też wykształcona. Barbara, dostrzegając jej liczne zalety, czuła się nic nie warta. Gospodarze lubili się chwalić swoimi osiągnięciami i młodszą córką. Nie mówili nic o starszej, która uważana była za krnąbrną i brzydką. Barbarze podobała się ona jednak dużo bardziej, niż młodsza. Miała błyszczące, pełne zachwytu nad wszystkim oczy i śmiała się zaraźliwie.
Barbara cieszyła się jednak, że skoro już wyszła za mąż bez miłości, wyszła za Bogumiła. Był on dla niej podporą i pociechą, Bogumił zaś kochał ją nieograniczoną miłością.
Rozdział 6
Po Nowym Roku Winczewscy zwolnili dworek, Bogumił i Barbara zaczęli więc się przenosić do nowego mieszkania. Bogumił odświeżał dom przy pomocy Nebelskiego. Barbara z Bylisią i Ludwiczką porządkowały ogród. Następnie urządzały dom i upiększały meble własnoręcznie zrobionymi narzutami i serwetami. Sama uszyła muślinowe firanki, dekorowała dom ziołami. Wszystko to robiła dla męża, Bogumił jednak zupełnie nie zwracał na to uwagi.
Na Wielkanoc Niechcicowie pojechali do rodziny Barbary, do Kalińca. Barbara spodziewała się dziecka.
Rozdział 7
W Kalińcu zamieszkali u Teresy, siostry Barbary. Bogumił dużo bawił się z córkami Teresy – Oktawią i Sabiną, miał świetne podejście do dzieci, dziewczynki zaś były spragnione zabaw, gdyż ojca często nie było w domu. Barbara i Teresa długie godziny spędzały na rozmowach i wspominaniu dawnych czasów, nieraz siedziały jeszcze długo w nocy, nie mogąc się nasycić sobą.
Barbara z podziwem patrzyła na pracę społeczną Michaliny Danielowej Ostrzańskiej i jej siostry Stefanii Holszańskiej. Kobiet powołały na powrót do życia Towarzystwo Dobroczynności, założyły trzy żłobki i przytułek dla starców, czytelnię publiczną, organizowały kwesty dla ubogich, dzięki nim miało wkrótce powstać Towarzystwo Muzyczne. Barbara zazdrościła im takiego życia, zwłaszcza, że nie były nawet tak dobrze wykształcone jak ona. Zaczęła marzyć o pozostaniu w Kalińcu.
Rozdział 8
Bogumił wywarł dobra wrażenie na matce Barbary. Pani Adamowa Ostrzańska ciągle była przygnębiona i zaniepokojona, bała się świata. Odwiedziny Bogumiła poprawiły jej nastrój.
W przeddzień wyjazdu Niechciców urządzono pożegnalne przyjęcie, w którym wzięli udział prawie wszyscy dawni przyjaciele Barbary, brakowało tylko Józefa Taliboskiego. Barbarze brakowało tego życia, zapragnęła pozostać w Kalińcu. W dodatku jeszcze Michasia i Stefania zaczęły ją namawiać na osiedlenie się tam.
W nocy Barbara była bardzo niespokojna, źle się czuła.
Rozdział 9
Wkrótce Barbara urodziła syna, Piotrusia. Chłopiec był uroczym dzieckiem, szybko stał się ulubieńcem otoczenia. Zacieśniły się też stosunki Niechciców z Dworem i często gościli oni teraz u Krępskich. Wojciech Krępski żył skromnie, był bardzo religijny. Jego żona i pięć córek były inne, były osobami światowymi, lubiły wesołe zabawy. Krępscy mieli także bardzo przystojnego syna, który był jednak ciągle jakby nieobecny, senny. Pan Wojciech mawiał, że nie jest on ani zimny, ani gorący – że jest letni.
Barbarę i Bogumiła odwiedzili w lecie Ostrzeńscy i Teresa, przywożąc swoje dzieci. Przysparzały one Barbarze wiele radości. Za to stosunki Barbary i Bogumiła się pogorszyły, wszystko w nim ją denerwowało, nie chciała z nim sypiać. Bała się jednak przyznać, jak bardzo ją drażni, tłumaczyła się zmęczeniem. Piotruś jednak dawał jej tyle szczęścia, że była pewna, iż może żyć bez miłości.
Rozdział 10
Jesienią Piotruś ukończył 4 lata. Barbara często zabierała syna do lasu, uczyła go nazw drzew, ptaków, roślin. Bogumił kupił skrzypce, na których codziennie grał, gdyż Piotruś bardzo to lubił i tańczył radośnie do dźwięków melodii. Któregoś popołudnia Barbara i Bogusław wybrali się z Piotrusiem na spacer. Po powrocie chłopak spał niespokojnie, dostał wysokiej gorączki. Mimo starań lekarzy Piotruś już nie wyzdrowiał, zmarł.
Rozdział 11
Śmierć Piotrusia wstrząsnęła jego rodzicami. Barbara nieprzytomna przeleżała kilka dni w gorączce, bredząc i nie poznając nikogo. Bogumił próbował odebrać sobie życie. Barbara, nawet po wyjściu z choroby, długo nie mogła dojść do siebie. Codziennie chodziła na grób dziecka i mimo zimy spędzała tam długie godziny. Bogumił bardzo niepokoił się o jej zdrowie i rzeczywiście niedługo Barbara zachorowała. Wiele tygodni leżała w gorączce, wreszcie, z nadejściem wiosny, wróciła do zdrowia.
Bogumił opowiedział jej swoją historię z powstania, jak leżał kiedyś przysypany stertą trupów, ciężko ranny i resztkami sił dał znać, że żyje, dzięki czemu nie został pochowany we wspólnej mogile. Barbara ciągle bała się śmierci, swojej, swoich bliskich. Marniała w oczach. Bogumił zaczął zastanawiać się nad przeprowadzką, pomyślał, że może zmiana otoczenia pomoże jego żonie odzyskać dawny spokój. Napisał nawet w tej sprawie list do Teresy, aby mu coś poradziła. Teresa jednak nie odpisywała, a Bogumił wraz z nadchodzącym latem, obserwując jak wracają siły Barbarze, zmienił zdanie i nie myślał już o opuszczeniu Krępy.
Rozdział 12
W końcu nadszedł list od Teresy. Pisała o możliwości wzięcia w dzierżawę dworu w Serbinowie, położonego niedaleko Kalińca. Bogumił, namawiany przez Barbarę, udał się na miejsce, by wszystko obejrzeć. Barbarę jeszcze później ogarnęły pewne wątpliwości, ale w końcu Bogumił pojechał. Wrócił rozpromieniony. Podpisał kontrakt na 5 lat. Mówił, że majątek jest mocno zniszczony, ale wizja odnowienia i uporządkowania dworku bardzo go cieszyła. Minęło lato i wraz z jesienią nadszedł czas przeprowadzki.
Rozdział 13
Przed wyjazdem Niechcicowie pojechali do Turbinowa i do Borku, aby pożegnać się z przyjaciółmi. Wieczorem udali się do Ładów, którzy przygotowali przyjęcie na ich cześć. Gospodarz, Jan Łada i nauczyciel zalecali się do Barbary, podpuszczali ją w prostacki sposób, ale że kobieta trochę się upiła, pozwalała na to. Bogumił przyglądał się wszystkiemu z boku smutny.
Barbara, opuściwszy towarzystwo, poszła pożegnać się z gospodynią. Zenobia Ładzina nie brała udziału w zabawie, czuła się źle, była chora. Powiedziała Barbarze, że cieszy się, że się przeprowadzają, bo może będzie mogła do nich pojechać i pomieszkać jakiś czas.
Po powrocie do domu Barbara, słysząc jak Bogumił pyta o ich związek, martwi się, że będzie chciała go zostawić, opowiedziała mu o tym, że nauczyciel już wcześniej się do niej zalecał. Powiedziała jednak, że nie zamierza go zdradzić i złamać przysięgi małżeńskiej.
Rozdział 14
Następnego dnia zaczęły się gorączkowe przygotowania do wyjazdu. Barbara z pomocą służących wynosiła lżejsze meble. Bogumił pracował jeszcze w polu. Po ogarnięciu wszystkiego udali się na cmentarz, później na obiad do Krępskich. Wraz ze zbliżaniem się chwili odjazdu Niechcicom było coraz ciężej na sercu. „Czuli się nieomal, jak gdyby umierali, bali się i cierpieli”.
Rozdział 15
Uzyskaj pełny dostęp!
Wysyłając SMS otrzymasz nieograniczony
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Streszczenia.pl
dostęp do całego tekstu oraz wszystkich opracowań lektur dostępnych na stronie Streszczenia.pl
Wyślij SMS o treści: koddtekst na numer: 73480
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Otrzymany kod wpisz w pole poniżej:
Dostęp jest ważny przez 7 dni. Koszt SMS'a to tylko 3zł + VAT
